1 sierpnia 2014

Zakurzona półka [5]

Z okazji, iż lato w pełni, postanowiłam wspomnieć dziś trzy książki, które czytałam w okresie letnim i które w pewnym stopniu do lata i wakacji się odnoszą :)



Tytuł: "Letnia akademia uczuć: Anna i wodorosty"
Autor: Hanna Kowalewska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 377

Propozycja typowo młodzieżowa :)
Książka napisana jest przez polską autorkę Hannę Kowalewską. Opowiada o grupie nastolatków - licealistów, którzy w trakcie wakacji udają się na wspólny wyjazd do Bułgarii - jest to obóz. Czyli inaczej mówiąc jest to opowieść o problemach młodych osób, pierwszych miłościach i wszystkim, co w tym wieku wydaje się być ważne. Ogólnie czytałam i czytam bardzo mało książek polskich pisarzy, a ta jest przykładem na to, że popełniam błąd. Pamiętam, że byłam nią zachwycona, ciężko było się od niej oderwać, a po zakończeniu czytania nie chciała mi wyjść z głowy. Rozwiązanie tego problemu mogło być tylko jedno - sięgnąć po drugi tom, czyli...
Tytuł: "Letnia akademia uczyć2: Pięć najważniejszych słów"
Autor: Hanna Kowalewska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 424

Drugi tom, podobnie jak pierwszy, mnie nie zawiódł i nie pozwolił się nudzić. W pierwszej części przygód nastolatków pławiłam się wraz z nimi w promieniach słońca nad Morzem Czarnym. Natomiast tutaj akcja rozpoczyna się w...zalanej deszczem Warszawie. Pięć najważniejszych słów przedstawia losy bohaterów po powrocie z wakacji. Dowiadujemy się czy uczucia, które zrodziły się na obozie, podobnie jak pogoda, ulegną zmianie. Przecież jeżeli mamy dobrych znajomych pogoda i miejsce i nie są głównym wyznacznikiem dobrej zabawy. Okazuje się, że pod czujnym okiem rodziców również może się wiele wydarzyć.
Pozycja także dla młodzieży. Jednak jeżeli ktoś ma ochotę, a jego wiek nie kończy się już na -naście, nikt nie zabroni poczuć się ponownie nastolatkiem :D


Tytuł: "Dziesięć stron świata"
Autor: Anna Onichimowska
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 176

Jest to jedyna książka Anny Onichimowskiej jaką przeczytałam. Słyszałam o innych np. "Hera moja miłość" jednak nigdy nie miałam okazji po nią sięgnąć.
"Dziesięć stron świata" to zbiór krótkich opowiadań o nastolatkach z całego świata. Bohaterowie pochodzą z Indii, Ukrainy, Finlandii czy Senegalu. Każdemu z nich przydarzyła się inna historia o której opowiada autorka. Książka, choć krótka, podobała mi się. Myślę, że jest idealna na lato. W krótkim czasie podróżujemy po całym globie bez potrzeby wstawania z hamaka czy fotela. Prawdziwymi oczami niestety nie zobaczymy wszystkich z krajów, w których rozgrywa się akacja. Jednak kto powiedział, że oczy wyobraźni są gorsze? :)

7 komentarzy:

  1. Żadnej z tych książek nie czytałam, ale pierwsza młodzieżówka może mi przypaść do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam żadnej, ale w przyszłość kto wie.. może akurat się z nimi zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałem "Dziesięć stron świata" ale w innym wydaniu ;) I nawet posiadam tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba nic z tego mnie nie interesuje :P :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie przeczytałabym "Dziesięć stron świata". Taka podróż dookoła świata brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie zapoznam się z "Dziesięć stron świata". Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń